wtorek, 17 stycznia 2012

Rudy komin w warkocze

Kolejna robótka zeszła z drutów już kilka dni temu, ale dopiero dzisiaj doczekał się wykończenia i sfotografowania.



Drugie zdjęcie zupełnie nie oddaje koloru, ponieważ było robione wczoraj wieczorem przy sztucznym świetle.


Z komina jestem bardzo zadowolona, ponieważ robiłam "z głowy i na oko" :) Zamówienie było po prostu na rudy komin w warkocze i nic więcej. Taki też zrobiłam, ale niestety okazało się, że jest odrobinę za wąski. Miał zatem powędrować do pudełka "na sprzedaż", ale przypomniałam sobie o brązowej torebce, której już bardzo dawno nie nosiłam, ponieważ nie miałam jej do czego założyć, bo z reguły nie noszę takich kolorów. Okazało się, że idealnie pasuje komin do torebki (lub też torebka do komina), więc tym oto sposobem jest już mój :)


Zrobiłam go na drutach z żyłką nr 4,5 z wełny Angora Ram (60% akryl, 40% moher) - podwójną nitką. Zużyłam dokładnie 2 motki, czyli 200 g. Wymiary: 47 cm wysokości i od 26 do 44 cm szerokości. Robienie zaczęłam od węższej strony - na druty nabrałam 120 oczek i zaczęłam od przerobienia około 24 rzędów warkoczami (2 oczka lewe i 10 oczek prawych, po przerobieniu 8 rzędów skrzyżowałam co drugi pasek, następnie po 10 rzędach skrzyżowałam pozostałe paski - i tak już do końca krzyżowałam paski co 10 rzędów. Tym sposobem skrzyżowanie na warkoczach powstaje co 20 rzędów).


Po 24 rzędach zaczęłam dodawać oczka lewe - dodawałam w co 2 rzędzie 10 oczek lewych w każdym pasku do czasu, aż uzyskałam 7 oczek lewych pomiędzy warkoczami.


Kwiatek jest ze starych zapasów (mam w każdym kącie poupychane różne wyroby drutowo-szydełkowe) - wzoru nie pamiętam, ale na pewno można coś podobnego znaleźć w sieci - ja osobiście bardzo lubię filmiki na youtube

Swoje kwiatki zawsze ozdabiam w środku koralikiem, a od spodu przyszywam agrafkę, żeby były możliwie jak najbardziej uniwersalne - można je wówczas przypiąć do swetra, szalika, komina, czapki, chusty - gdzie tylko dusza zapragnie :)

2 komentarze:

  1. Już wiem na co przerobię moją musztardową włóczkę :)
    Fajnie, że tutaj trafiłam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń