sobota, 29 września 2012

"Włóczkowe" broszki

Chyba najwyższa pora, żeby przyznać się, że poczułam jesień. W głowie mam milion projektów związanych ze swetrami, kominami, szalikami, czapkami, chustami itp. W zasadzie to jest bardzo fajna pora roku (chociaż najbardziej lubię wiosnę), ponieważ można śmiało nosić wydziergane przez siebie na przykład swetry i w dodatku nie trzeba ich jeszcze chować pod kurtką :)

Szary sweter "się kończy" już - został tylko kawałeczek rękawa, pozszywanie go i dorobienie kołnierza. Mam nadzieję, że w tym tygodniu uda mi się skończyć. Na razie wygląda tak:


A w ramach odpoczynku od swetra, wpadłam w szał robienia broszek...
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz