czwartek, 15 listopada 2012

Odgrzewane starocie - szydełkowa chusta

Te chusty powstały dawno temu (wiosną tego roku), ale dopiero teraz znalazłam zdjęcia :)


Wzór zaczerpnięty z internetu. Niestety nie pamiętam z jakiej strony, ale wiem na pewno, że to był sam schemat, a opis do schematu był po rosyjsku.

 

Rudą chustę robiłam z Peonii na szydełku nr 2,5, zaś beżową z Opus Zuza na szydełku nr 3. Zużycie - niecałe 2 motki (200 g).

 

Chusty w najwyższym miejscu maja 6 motywów, wymiary to około 85 cm wysokości i ok. 190 cm szerokości. Chusty obrobiłam dwoma rzędami półsłupków, a następnie dorobiłam frędzle.

Do tego wzoru mam sentyment, ponieważ sama posiadam taką chustę w nieziemskim kolorze "śliwkowo-bordowym". To była włóczka kupiona bez celu i akurat z niej postanowiłam sobie zrobić szydełkową chustę i to była moja pierwsza robótka na szydełku. Było to jakieś 4-5 lat temu, wcześniej robiłam wyłącznie na drutach. Do tej pory nosi mi się ją bardzo dobrze - kolor dalej mnie powala na kolana, a w dodatku sama chusta jest cienka, jednocześnie ciepła i fajnie się układa.

2 komentarze:

  1. Bardzo ładny wzór :) biorę się za poszukiwanie bo tez chcę zrobić taką jako moją pierwszą chustę

    OdpowiedzUsuń
  2. W razie problemów ze znalezieniem wzoru, proszę o kontakt na maila. Postaram się zrobić opis, albo po prostu zrobię zdjęcie tego wzoru, który mam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń