poniedziałek, 3 grudnia 2012

A u mnie trochę lata

A może wiosny... Bo przecież bliżej nam do wiosny :) Jako ogromny zmarźluch baaardzo za nią tęsknię! A tak na prawdę prawdziwa zima jeszcze się nie zaczęła, brrrr!

I tak też, nie chcąc pogodzić się z obecną aurą, postanowiłam wydziergać na zamówienie kolejną ażurową tunikę - pokazywałam ją tutaj.

Wersja nr 2 jest czarna, szersza o dwa motywy z przodu i z tyłu oraz krótsza o dwa motywy.


Zrobiłam ją z czarnej Kalinki, podwójną nitką, na szydełku nr 3. Wzór bez zmian.

 

Kalinka to mieszanka akrylu z wiskozą, dzięki czemu mam nadzieję, bluzka nie będzie za mocno grzała. A przy okazji wiskozowa nitka lekko się świeci i nadaje ładnego połysku.



No i to chyba jest pożegnanie lata w moim wykonaniu. Wracam do szalików, kominów, ciepłych swetrów, kocyków i całej reszty fajnych rzeczy, które się z zimą kojarzą :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz