piątek, 27 stycznia 2012

"Popołudniowa" czapka

Czapka nazwana tak, ponieważ została zrobiona podczas jednego popołudnia.


Taka była potrzeba, gdyż jedna głowa marzła, a na to nie mogłam pozwolić :)


Model oczywiście cały czas ten sam :)

Sporo takich czapeczek zrobiłam i pewnie jeszcze długo będę je dziergać, ale wcale się nie nudzi, ponieważ robię bez konkretnego schematu - oczka same schodzą z drutów, więc wysokość ściągacza, grubość pasków, ich ilość oraz długość czapki są zawsze inne. Ogólny opis wykonania jest tutaj.

Ta została zrobiona z połączonych razem: Rozetti Montana (około 1/3 motka) oraz z Kalinki (około 1/4 motka), ściągacz "3 na 3" na drutach nr 5,5, reszta czapki na drutach nr 6.

niedziela, 22 stycznia 2012

Popielaty falbaniasty

Popielaty szalik boa wykonałam szydełkiem nr 4 z  tureckiej wełny Mimoza Natura (100 % Akryl).



Schemat można znaleźć w internecie bardzo szybko, ale mi udało się wygooglować nawet instrukcję dziergania :) jest tutaj.


Pani, do której szalik powędrował jest wielką jego fanką i nie jest to jej pierwszy taki model. Nosi się dobrze i można go wiązać na różne sposoby. Do tego jest cieplutki i efektowny.


Szalik ma długość 180 cm, zużyłam na niego 1,5 motka.

czwartek, 19 stycznia 2012

Naszyjnik

Przeglądając filmiki na youtube w poszukiwaniu inspiracji, trafiłam na taki oto filmik i spróbowałam :) A oto efekt:



Naszyjnik robi się szybko, a efekt jest super. Powstał jeszcze drugi: zielono-złoty, ale zdjęcia wyszły rozmazane i  nieostre, więc nie nadawały się do załączenia niestety.


wtorek, 17 stycznia 2012

Rudy komin w warkocze

Kolejna robótka zeszła z drutów już kilka dni temu, ale dopiero dzisiaj doczekał się wykończenia i sfotografowania.



Drugie zdjęcie zupełnie nie oddaje koloru, ponieważ było robione wczoraj wieczorem przy sztucznym świetle.


Z komina jestem bardzo zadowolona, ponieważ robiłam "z głowy i na oko" :) Zamówienie było po prostu na rudy komin w warkocze i nic więcej. Taki też zrobiłam, ale niestety okazało się, że jest odrobinę za wąski. Miał zatem powędrować do pudełka "na sprzedaż", ale przypomniałam sobie o brązowej torebce, której już bardzo dawno nie nosiłam, ponieważ nie miałam jej do czego założyć, bo z reguły nie noszę takich kolorów. Okazało się, że idealnie pasuje komin do torebki (lub też torebka do komina), więc tym oto sposobem jest już mój :)


Zrobiłam go na drutach z żyłką nr 4,5 z wełny Angora Ram (60% akryl, 40% moher) - podwójną nitką. Zużyłam dokładnie 2 motki, czyli 200 g. Wymiary: 47 cm wysokości i od 26 do 44 cm szerokości. Robienie zaczęłam od węższej strony - na druty nabrałam 120 oczek i zaczęłam od przerobienia około 24 rzędów warkoczami (2 oczka lewe i 10 oczek prawych, po przerobieniu 8 rzędów skrzyżowałam co drugi pasek, następnie po 10 rzędach skrzyżowałam pozostałe paski - i tak już do końca krzyżowałam paski co 10 rzędów. Tym sposobem skrzyżowanie na warkoczach powstaje co 20 rzędów).


Po 24 rzędach zaczęłam dodawać oczka lewe - dodawałam w co 2 rzędzie 10 oczek lewych w każdym pasku do czasu, aż uzyskałam 7 oczek lewych pomiędzy warkoczami.


Kwiatek jest ze starych zapasów (mam w każdym kącie poupychane różne wyroby drutowo-szydełkowe) - wzoru nie pamiętam, ale na pewno można coś podobnego znaleźć w sieci - ja osobiście bardzo lubię filmiki na youtube

Swoje kwiatki zawsze ozdabiam w środku koralikiem, a od spodu przyszywam agrafkę, żeby były możliwie jak najbardziej uniwersalne - można je wówczas przypiąć do swetra, szalika, komina, czapki, chusty - gdzie tylko dusza zapragnie :)

wtorek, 10 stycznia 2012

Granatowo-turkusowy szalik

Szalik, który z pewnością ogrzeje, nawet w najchłodniejsze dni. Wykonany na drutach nr 6 z wełny Rozetti Lido i Rozetti Montana.



Wzór najprostszy z możliwych: 1 o. prawe, 1 o.lewe - na drutach miałam około 36-38 oczek. Zużyłam 2 motki grubszej granatowej Montany i niecałe 2 motki cieńszej turkusowej Lido. Szerokość: 30 cm, długość: 2 m.

Miałam już wcześniej okazję robić z włóczki Rozetti i za każdym razem jestem bardzo zadowolona, zarówno z efektu końcowego, jak i z samego robienia. Wełenka jest niezwykle miękka i delikatna, nie gryzie i nie ma większych problemów z rozwarstwianiem się. Krótko mówiąc jest super.

niedziela, 8 stycznia 2012

Niebieski pompon

I znowu pompon :)


I znowu mój potomek w roli modela :)


Coraz lepiej mu to idzie :)

Czapeczka wykonana z Kocurka - podwójną nitką na drutach nr 4,5. Jak zwykle robiona na oko... Na druty w tym przypadku nabrałam 60 oczek (ale oczywiście za każdym razem jest to uzależnione od próbki), przerobiłam 30-40 rzędów (na wyczucie) i zaczęłam zamykać oczka. Zszyć, dorobić pompona - I VOILA!

środa, 4 stycznia 2012

Jeszcze raz szalik boa

Zrobiony jeszcze w zeszłym roku - zamówiony jako prezent pod choinkę.


Jakość zdjęć koszmarna, ponieważ ciemno jest... szaro, buro i ponuro po prostu... a zdjęcia robione telefonem.

 

Opis wykonania już był wcześniej prezentowany tutaj.

Zużyłam prawie dwa motki szarego Basaka, szydełko nr 4,5. Bardzo lubię tą wełenkę i z chęcią do niej powracam co jakiś czas - robi się z niej dobrze, ma domieszkę wełny, jest idealna do drutów nr 4 (najbardziej lubię ten rozmiar) i cena też jest zachęcająca - w mojej ulubionej pasmanterii w Lublinie kosztuje niecałe 8,00 zł za motek 100 g.