poniedziałek, 20 lutego 2012

Przeplatanka i druty nr 8

Ostatnio odkryłam uroki dziergania na grubych drutach :)

Druty nr 8 nie są jeszcze tak grube, że wychodzi z nich nie wiadomo jak ciężka robótka, ale są odpowiednie do tego, żeby zrobić coś szybko. W moim przypadku taki komin powstaje w ciągu dwóch wieczorów przed telewizorem.

Ostatnio rudości królują w moich robótkach, więc nie mogło takiego "grubaska" zabraknąć


Ten został obfotografowany z różowym kwiatkiem, chociaż powędrował do nabywcy (a raczej nabywczyni) w komplecie z bordową broszką :)


Natomiast szary powstał jeden, ale nowa właścicielka nie mogła się zdecydować, który kwiatek wybrać, więc dostała oba



Kominy powstały z OPUS BENIA NATURA - 30% wełny i 70% akrylu


Przepis:

Na druty nabrałam 84 oczka i przerobiłam 25 rzędów wzorem przeplatanki - 6 oczek lewych i 8 oczek prawych (na tych robiłam skręty co 8 rzędów - 4 rzędy i skręt na pierwszym, trzecim i piątym pasku, następnie cztery rzędy i skręt na drugim, czwartym i szóstym pasku). Po przerobieniu około 25 rzędów, zaczęłam dodawać równomiernie oczka pomiędzy skrętami (skręt, a w następnym rzędzie dodawałam lewe oczka po jednej stronie "warkocza", w następnym rzędzie dodawałam po drugiej stronie, następny rząd bez dodawania, następny rząd to skręt - tak trzy razy). Powstaje wtedy na drucie 120 oczek - pomiędzy prawymi oczkami przeplatanki, jest 12 oczek lewych.

Kominy mają 50 cm wysokości, w węższym końcu szerokość to 26 cm (rozciąga się do 40 cm), w szerszym końcu - 45 cm (rozciąga się do 60 cm).

Zużycie to prawie 2 motki, zostaje akurat na jeden kwiatek-broszkę.

Jeśli przepis nie jest do końca jasny, to proszę o kontakt - rozrysuję schemat.

wtorek, 14 lutego 2012

Niezbędnik urlopowiczki

A niezbędnik wygląda tak


Niestety urlop krótki, więc nie było potrzeby brać większej ilości materiału :)



Mam nadzieję, że kolejny będzie dłuższy i będę mogła pochwalić się większym niezbędnikiem.

Muszę też się przyznać, że się nie napracowałam i powstał tylko jeden szary komin, którego odsłona niebawem - dorabia się jeszcze kwiatek-broszka :)

wtorek, 7 lutego 2012

Melanżowe kominy

Tym razem kominy, które zostały wykonane na wzór tego.

Rudy:





I niebieski:




Oba kominy zrobiłam dokładnie według "przepisu": na drutach miałam 119 oczek, wzór to 5 oczek prawych i 2 oczka lewe.

Rudy komin zrobiony został z dwóch motków wełny Nuvola (2 x 50 g). Zalecane druty to 5-6, ale ja robiłam na drutach nr 4,5, ponieważ na większych jak dla mnie wychodziły za duże dziury.



Wymiary: 28 cm szerokości i 50 cm wysokości - oczywiście bez rozciągania.

Niebieski komin to2 motki Himalaya Padisah (2 x 100 g). Zalecane druty to 5,5, ale już wcześniej zrobiłam z tej wełny sweter niewypał, który sprułam, więc idealne okazały w tym przypadku również druty 4,5.


Wymiary: 29 cm szerokości i 48 cm wysokości.

czwartek, 2 lutego 2012

Czarno-srebrny komin

Pora taka, że kominy same schodzą z drutów... W kolejce do obfotografowania już czekają kolejne :)


Ten tworzy całkiem fajny komplet z czapką z poprzedniego wpisu.



Zrobiłam go z tego, co akurat było pod ręką, czyli z Basaka (2 motki), Peonii (1 motek - ciut zabrakło, ale dosztukowałam z resztek kilka rzędów) i Kalinki (0,5 motka).


Wymiary: 37 cm - szerokość i 45 cm - wysokość. Robiłam bezszwowo na drutach z żyłką nr 5,5, przerabiałam w pokrążeniach 110 oczek i uważam, że jednak to odrobinę za dużo - powinno być 100 oczek.

Oczko za oczkiem... oczko za oczkiem... oczko za oczkiem...

Wzór: francuski prawy i dżersej na zmianę po kilkanaście rzędów. Robiłam trzema nitkami - jedna nitka to Basak, druga nitka to Peonia, a trzecia nitka to Peonia lub Kalinka.


Podczas robienia miałam mieszane uczucia, ponieważ wzór francuski prawy wychodzi zdecydowanie grubszy od dżerseju, ale niepotrzebnie się tym martwiłam, ponieważ efekt przewyższył moje oczekiwania :)