sobota, 2 marca 2013

Szyjootulacz + czapka

Chyba ostatni zimowy komplet w tym sezonie :) Nie wiem jak Wy, ale ja zdecydowanie poczułam wiosnę. I to nawet nie z powodu temperatur (które jeszcze nas nie rozpieszczają), ale dlatego, że wracam z pracy koło 17:00 i jest jeszcze jasno! Najwięcej energii dodaje mi słońce i już :)

Wracając do tematu robótkowego, to znowu wróciłam do mojego systemu dziergania - zaczęłam tyle robótek, że nie wiem co i w jakiej kolejności mam kończyć... Każdego dnia coś innego chce mi się robić, więc skaczę z robótki na robótkę. Zaletą tego jest to, że się nie nudzę. Wadą niestety to, że nie bardzo mam Wam co pokazać...

I tym sposobem wykorzystam dzisiaj ostatni swój "zapas". Fioletowy komplet zrobiłam jeszcze na początku zimy, ale jakoś zdjęcia się gdzieś na komputerze zapodziały i dopiero teraz je przypadkiem znalazłam.


Czapka powstała 2 lata temu (opis zaczerpnęłam z bloga swetrydoroty) z 3 nitek Kotka na drutach nr 8 (2 nitki jasnego fioletu i jedna nitka ciemnego intensywnego fioletu) i tak sobie leżała i czekała nie wiadomo na co. W tym roku postanowiłam dorobić do niej komin. Znalazłam Rozetti Lido w intensywnym odcieniu fioletu, który bardzo fajnie współgra z czapką.


Komin robiłam na drutach nr 4,5 ściągaczem patentowym. Ot taki sobie zwyczajny szyjogrzej :) Wymiary: 22 cm x 186 cm (po zszyciu 93 cm). Zużycie - prawie 2 motki.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz