piątek, 18 stycznia 2013

Szydełkowe kolczyki

Kolczyki te powstały już jakiś czas temu - leżały w szufladzie czekając na okazję do tego, aby zostać prezentem.

 

I doczekały się :) Powędrowały do Pani Magdaleny, która mam nadzieję, będzie w dalszym ciągu obserwowała mojego bloga.

Pani Magdalena była osobą, która odwiedziła mój blog i uchwyciła licznik na okrągłej liczbie 10 tys. Tak jak pisałam w tym poście, przewidziałam na tę okoliczność drobny upominek :)

sobota, 12 stycznia 2013

Niemożliwe stało się mozliwe - sweter skończony!

O ile się nie mylę, to jakieś 4 miesiące temu obiecałam zrobić Ukochanemu sweter. Zamówiłam wełnę, wełna do mnie dotarła, wzór dużo wcześniej był już wybrany - wypatrzony w sklepie... nie pozostało nic innego jak zabrać się do roboty.

Dużo miałam trudnych chwil podczas robienia tego swetra, było też bardzo dużo poprawek, ale w końcu jest! Oto ON:


Sweter ten robiłam w całości ściągaczem półpatentowym na drutach nr 4. Zużyłam trochę ponad 700g Opus Polo.


Namęczyłam się przy nim okrutnie, ale wart był każdego prucia i każdej przeróbki :) Widzę w nim kilka rzeczy, które powinnam była zrobić nieco inaczej, ale uważam, że jak na pierwszy mój tak duży projekt, to jest to baaardzo duży mój sukces :) Tym bardziej, że od początku do końca robiłam go sama, posiłkowałam się tylko zdjęciem.


No! Jestem z siebie dumna! :)


czwartek, 10 stycznia 2013

Przegląd szafy, czyli inwentaryzacja 2012

Dzisiaj notka z informacją o wyprzedaży. Mam kilka rzeczy, które z chęcią oddam w dobre ręce. Cena oczywiście z rabatem :)

Komin w kolorze "ciemny rudy" - miły i ciepły. Do kompletu brązowy kwiatek-broszka, który można wykorzystać nie tylko do ozdoby komina. Kwiatek można przypiąć do szalika, płaszcza, torebki itp.


Czapka-beret - melanż jasnego i ciemnego brązu. Czapka jest na osobę dorosłą, kwiatek jest oczywiście broszką :)


Dziecięce czapki-bereciki. Rozmiar na główkę ok. 4-latki. Jeden jest w melanżu ciemnego i jasnego koloru szarego, drugi to połączenie brązu z rudością. Kwiatek (oczywiście) broszka :)


Osoby zainteresowane zapraszam do kontaktu droga mailową.

sobota, 5 stycznia 2013

Czapka uszatka nr 2

Witam wszystkich serdecznie w Nowym Roku!! Tak, tak... wiem. Trochę późno (bo to już prawie tydzień trwa ten nasz Nowy Rok), ale nawet nie mam dla siebie usprawiedliwienia. Kilka rzeczy zrobiłam, kilka zaczętych posunęłam do przodu dosyć znacząco... a wpisów brak. Nie zrobiłam też podsumowania 2012 roku.

Wszystko się zgadza i wszystko prawda :) Wybaczcie! Obiecuję poprawę.

Dzisiaj mam do zaprezentowania kolejną czapkę uszatkę zrobioną jeszcze podczas Świąt. Nie pokazywałam jej wcześniej, ponieważ planowałam zrobić do niej do kompletu golfik taki, jak ten. Szyjogrzej w dalszym ciągu dalej jest w planach, ale w zapasach zostało mi tylko pół motka granatowej Opus Polo, a jest on z domieszką wełny i podejrzewam, że będzie trochę dziecięcą szyjkę gryzł, więc muszę powędrować do pasmanterii i dokonać odpowiedniego zakupu :)


Czapka jest ciut-ciut za duża na mojego 3-latka, więc myślę, że śmiało mogę stwierdzić, że jest ona na wiek 3-4 lata. Bardzo mnie to cieszy - nie będę wpadać w niepotrzebną panikę na początku kolejnej zimy, że Synek nie ma co na siebie włożyć :) Dokończę ten komplet, zrobię kolejny i przynajmniej głowa i szyja będą ogrzane.


Czapkę robiłam z resztek, ponieważ miałam sprzed chyba prawie dwóch lat około 30 g granatowej Elian Klasik (pozostałość po tej robótce) i resztkę granatowej Opus Polo - niewykorzystane pół motka (zrobiłam z niej męski sweter, którego odsłona nastąpi niebawem). Czerwona obwódka i pompon, to Kotek, podwójna nitka, również znaleziony w zapasach.

Czapkę robiłam tym razem na drutach nr 5,5 z podwójnej nitki. Wzór: ściągacz 1x1.

Nabrałam na druty 74 oczka i przerobiłam na prosto 30 rzędów, a następnie zaczęłam zamykanie oczek - kilka razy zakończenie czapek już opisywałam, więc nie będę tego powtarzać :) Następnie czapkę obrobiłam podwójną nitka czerwonego Kotka dosyć grubym szydełkiem (może 6?? - rozmiaru nie ma). Nadeszła pora na "uszy" i tutaj zrobiłam je trochę inaczej. Niestety dokładnego opisu nie mogę podać, bo czapkę robiłam dosyć dawno i nie zapisałam sobie nic, ale postaram się ewentualnym zainteresowanym  dać odpowiednie wskazówki.

Przede wszystkim chodziło mi o to, żeby czapka zasłaniała dobrze policzki, więc "uszy" zrobiłam dosyć szerokie. Od brzegu z tyłu zostawiłam 4 oczka i na druty nabrałam 26 oczek - oczywiście też ściągaczem 1x1. Od drugiego rzędu zaczęłam zamykanie oczek brzegowych - z tyłu zamykałam po jednym oczku w każdym rzędzie, z przodu zamykałam po jednym oczku w co drugim rzędzie. I tak kilka rzędów (chyba 6), następnie około 4 rzędy przerobiłam na prosto, następnie znowu zamykałam oczka brzegowe w taki sam sposób, jak na początku. Drugie "ucho" czapki tak samo.

Dalej to już pozostaje tylko obrębić "uszy" na czerwono, wrobić nitki oraz wykonać i przyszyć czerwony pompon :)

PS. Zbliża się 10 000 odsłona mojego bloga :) przyznam szczerze, że jest to dla mnie na prawdę spore wydarzenie, więc zapraszam do "złapania licznika". Jeśli uda Ci się Drogi Czytelniku złapać 10 000 odsłonę, to zrób proszę Prt Sc i odezwij się do mnie. Przewiduję drobny upominek!