sobota, 17 maja 2014

Koc już skończony

No! Uporałam się wreszcie z kocem, który robiłam grubo ponad 2 lata :) mój rekord :)


Koc miał być trochę mniejszy i miałam wykorzystać resztki, ale "po drodze" okazało się, że przyda się większy i o ile dobrze pamiętam, to dokupiłam do niego 6  motków w kolorze bordowym.


Koc fajny, bo ciepły :) robiony francuzem na drutach nr 4. Teraz, jak na niego patrzę, to kilka rzeczy zrobiłabym inaczej, ale to pierwszy tak duży mój projekt (ok. 160x210 cm), więc i tak jestem z niego bardzo dumna.


Na pewno niedługo zabiorę się za szarą warkoczową narzutę na łóżko :)

3 komentarze:

  1. Przepiękny koc - kolory układają się w nim ślicznie! To nic, że robiłaś go dwa lata, ale jest zrobione i to jest najważniejsze!
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te słowa :) Zgadzam się z nimi w 100%. Jest w końcu i to jest najważniejsze :)
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  2. Świetny koc, ciekawy pomysł ;- wygląda interesująco. Podziwiam za tą dwuletnią wytrwałość. Ja nie jestem taka cierpliwa do tak długich projektów i po 2 miesiącach pewnie bym porzuciła taką robótkę..hihihi..
    Cieplutko pozdrawiam Dorota.

    OdpowiedzUsuń