środa, 4 czerwca 2014

Sukienkowe postępy

...oj kiepsko idzie... nie wróżę sobie sukcesu w tym projekcie we wcześniej założonym czasie, ale oczywiście jeszcze się nie poddaję :)

Taki czas nastał, że chęci mam, ale gorzej z siłami :) do tego od weekendu jakaś grypa mnie dopadła i puścić nie chce!

Do rzeczy jednak, do rzeczy. Jakie postępy są, każdy widzi, jak będzie dalej - na bieżąco będę informować.


2 komentarze:

  1. Slicznie zapowiada sie ta sukienka. Juz zazdroszcze i trzymam kciuki, by jak najmniej bylo prucia. Pozdrawiam Beata (z moda na bio)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :) już wkrótce kolejna odsłona :) prucia jest mało na szczęście i robota posuwa się do przodu :)

    OdpowiedzUsuń