wtorek, 23 września 2014

Wrzos i mięta

Wrzos skończony :)


A mięta czeka na zszycie :)


Nic dodać, nic ująć... Zdjęcia na mnie będą i owszem... jak tylko zszyję, zblokuję, pochowam nitki etc. I też razem, żebym Was moje drogie i moi drodzy nie zamęczała już tą siateczką :) A potem, myślę, że w robótkach nastąpi już jesień... (ja już tęsknię za latem... ech)

środa, 17 września 2014

Nowości w skrzyni z wlóczkami i postępy :)

Nie, żebym nic nie robiła... Dzieje się cały czas, tylko większe formaty niestety robię dłużej :)

Niebawem pokażę jeden ze sweterków, który właśnie kończy się blokować i pewnie jutro będę go zszywać. Potem mam nadzieję szybko blokować kolejny - oba zamówione, więc chcę się z nimi uporać raz-dwa. Następnie może wreszcie złapię się za coś dla siebie... Oj tyle mam zachcianek :)

Tymczasem pokazuję sobotnie zakupy


Tę włóczkę (mieszankę akrylu i wełny z merynosa) przeznaczyłam na "ogoniasty" dla mnie :) Już widzę to cudeńko oczami wyobraźni :)


 To natomiast jest przecudna mieszanka pół na pół bawełny i bambusa. Lekko się rozwarstwia przy robieniu, ale jest tak mięciutka i miła, że dla siebie coś w przyszłości na pewno z niej zrobię. Tymczasem, jak widać już zaczęłam robić z niej udzierg :) Cudowna niedzielna aura kielecka pozwoliła mi zrobić na placu zabaw praktycznie prawie cale plecy :) Lubię te chwile, kiedy Mały bawi się na placu zabaw, a ja spokojnie mogę relaksować się na słońcu, dziergać i obserwować wyczyny potomka :)