sobota, 29 sierpnia 2015

Miętowy sweterek-siateczka - jeszcze raz

Witajcie :) Wiem, że się powtarzam, ale pokazuję (żeby nie było, że nic nie robię).

Takie sweterki pokazywałam już TUTAJ i TUTAJ, ale tym razem trochę zmodyfikowałam ilość oczek i wielkość drutów. I wydaje mi się, że trafiłam idealnie w rozmiar 36. Jest jeszcze co prawda jeszcze trochę krótki, ale taki wzór, że zaraz się wyciągnie :)


Kolor ten też już by, ale cóż... Takie było życzenie, więc taki robiłam :)


Materiał: Nako Estiva ponownie (50% bawełna, 50% bambus)
Druty: tym razem 2,5 mm
Zużycie: 150 g


Tym razem na szerokość robiłam na 74 oczka - przód i tył, a rękawy na szerokość 50 oczek.

No i muszę przyznać, że zrobię sobie taką, bo mi się baaardzo podoba :)



Makneto: I ja się cieszę, że się przyłączyłam i dlatego, że znowu wróciłam do czytania. Tak, ta powieść Cobeana jest niesamowita, ale w zasadzie, to wszystkie jego powieści są genialne. Pokrowiec ma małą przerwę, ponieważ zabrakło włóczki, ale robi się go dosyć szybko, więc mam nadzieję go niebawem skończyć :)
Małgosiu: Moja przygoda z Harlanem Cobenem nadal trwa i pochłaniam wszystkie jego pozycje, które udaje mi się znaleźć w bibliotece. W środę w tym tygodniu byłam na wyjazdowym szkoleniu służbowym i stąd brak wpisu, ale kolejne pozycje czekają na opis :)

3 komentarze:

  1. Śliczna bluzka o pięknym kolorku a i wzorek bardzo ciekawy. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie :) Z takiej ściągi trzeba skorzystać ;)
    Pozdrowionka, Marta

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały! Śliczny sweterek w cudownym kolorze.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń