piątek, 23 października 2015

Wiosenno-jesienna narzutka

No! Nie w porę chyba z takimi udziergami, ale jakoś nie po drodze ostatnio mi były nowe posty... Dziergam sporo, Was też na bieżąco podglądam, ale na tym obecnie kończy się moja aktywność w tym temacie. A kolejka wpisów do opublikowania rośnie :)

Dzisiaj sweter, który robiłam mega szybko - potrzebna mi była cieplejsza narzutka na ramiona i plecy na końcówkę lata i początek jesieni. Wiecie, to taki czas, że w dzień jest super ciepło,  ale koło 6 rano jest już niestety zimno.


Jak widać, jest to narzutka najprostsza na świecie - zrobiona z prostokąta.


Mój prostokąt ma wymiary 110x100 cm. Zrobiłam go z YarnArt Merino Bulky. Zalecane druty to 7 mm, a ja robiłam na 8 mm (w pewnej chwili rozważałam nawet 9 mm). I to był mój błąd. Sweter jest spory i fajnie luźny, ale boję się, że może się nadmiernie rozciągnąć. Chociaż może dramatyzuję :) Już teraz jest przyjemnie oversizowy, więc jak się trochę rozciągnię, to będzie jeszcze przyjemniejszy :)


W planach mam na wiosnę zrobienie jeszcze jednej narzutki - beżowej,  bo bardzo mi się podoba i pasuje mi do pracy.

Włóczka to 30% wełny i 70% akrylu. Bardzo miła i przyjemna, o dosyć luźnym splocie (podczas robienia ma tendencję do lekkiego rozwarstwiania się).

Materiał: YarnArt Merino Bulky
Druty: 8 mm
Zużycie: 500 g (5 motków)
Wzór: 10 cm plisa francuskim prawym, reszta dżersejem prawym


Dzianinowe studio: Dziękuję bardzo :)
Babojolu: Również dziękuję bardzo :)
Kasiu: Mnie też urzekły te kolory. Jeszcze żeby tylko nitka była odrobinę grubsza...
MaiKa: Dziękuję również :)
Danusiu: Mam nadzieję, że znajdzie się maluszek do ogrzania przez ten kocyk :)