poniedziałek, 9 maja 2016

Opus Flora - sweter a'la indiański

W ramach drugiego testu dla Bafpolu powstał... no właśnie... zawsze mam problem z nazwaniem "tego czegoś" :) Narzutka, sweter-narzutka, swetroponczo, kiedyś nawet w jakiejś gazecie znalazłam nazwę obszerny żakiet. No cóż... Co głowa, to nazwa i już.


A dlaczego a'la Indiański? A bo takie były pierwsze słowa Połówka, jak go zobaczył.


Z tego projektu jestem bardzo zadowolona,  ponieważ wbrew pozorom, wcale nie było łatwo. Oczywiście przez włóczkę!

Opus Flora to mieszanka 60% akrylu, 17% poliamidu, 15% poliestru oraz 8% moheru. W 100 gramach jest 6 metrów włóczki, a w zasadzie taśmy.

Jest bardzo oryginalna, mocno mi się pruła po bokach na początku pracy, ale szybko się z tym uporałam. Moim zdaniem z tego rodzaju materiałem warto chwilę się pooswajać przed pracą.


Poza tym włóczka ta jest zdecydowanie fantazyjna i myślę, że powstanie z niej sporo fajnych rzeczy. Zapowiedzią tego niech będzie fakt, że jeden motek zabrałam na ostatnie spotkanie robótkowe do Rzeszowa, a Dziewczyny od razu wypaliłay z całą masą pomysłów :)


Ja swoje kawałki taśmy łączyłam szydełkiem nr 5.



Wykończenie to czarna Opus Polo, czyli 50% akryl i 50% wełna.


I jak Wam się podoba moja wariacja na temat Opus Flory?


Basiu: Bardzo mi miło :) Dziękuję
Danusiu: Święta racja!!!
Iwona: Bardzo dziękuję :)
Kasiu: Idealna symbiozie, nieprawdaż?
Reniu: Jak robiłam ten berecik, to sama o tym pomyślałam.
Elu: Obie pięknie dziękujemy :)
Gabi: Ładnego we wszystkim ładnie.
Asiu: Oj przyda się ten czas! I wzajemnie :)

17 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy sweterek:)
    Pierwszy raz widzę taką fantazyjną włóczkę, ale podoba mi się:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dłuższego już czasu,robię "podchody" do tej włóczki. Obawiałam się,że nic mądrego mi z tego nie wyjdzie(znając swoje talentA). Jednak,teraz jak przyglądam się temu wdzianku,korci mnie coraz bardziej,aby po nią sięgnąć. "Swetrzyk" bardzo ładny,dziękuję za motywację :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ulu - ponczo wyszło fantastycznie!!!! Jest śliczne i bardzo oryginalne. Świetnie to wymyśliłaś i dzięki, że pokazałaś, jak łączysz te pasy, bo ja na spotkaniu nijak nie umiałam sobie tego wyobrazić :)
    Pozdrawiam cieplutko,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudownie wyszło! Myślę, że fantazyjna włóczka dobrze wyglądałaby też jako dodatek, plisa przy jednokolorowym swetrze. Z naszych motków powstanie narzuta na łóżko ;)
    Pa, Marta

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałaś fantastyczny pomysł na wykorzystanie tej włóczki :-) Świetne wdzianko :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziwna jest włóczka ale efekt osiągnęłaś oszałamiający:) Bardzo mi się podoba i tak sobie myślę, że na płaszczyk by się te pasma nadawały:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowicie ciekawa włóczka, szkoda, że jej nie widziałam. A żakiecik (też nigdy nie wiem jak naswać tak tworek) wyszedł super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny miałaś pomysł... ja z tej włóczki zrobiłam poszewkę na poduszkę i też przysporzyła mi kłopotu

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny pomysł i ładny sweterek, super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczny pomusł i piękne wykonania Ula. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawie wykorzystałaś tę fantazyjną wełenkę!Pozdrawiam majowo!

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialny miałaś pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie przypuszczałabym, że z takiego mało ciekawego materiału można wyczarować takie cudo.Uleńko, jestem pod dużym wrażeniem!!!
    Cieplutko Cię pozdrawiam, Marta:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa włóczka, daje bardzo fajny efekt. Udzierg pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  15. No niesamowity efekt - rewelka ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz widzę taką włóczkę.

    OdpowiedzUsuń