niedziela, 10 lipca 2016

Szydełkowy koc w fale nr 2

Nie będę się rozpisywać, bo koc jest kolejną odsłoną mojej walki z resztkami :)


Jest zrobiony tak samo, jak ten. Obdarowana nim Młoda Dama (która czasem pojawia się na blogu w roli modelki) jest bardzo zadowolona.


Moje zapasy zaś uszczupliły się o całkiem pokaźne 1,2 kg :)

Och i ach! Tak sobie myślę, że jeszcze kilka takich resztkowych rzeczy i śmiało będę mogła wyruszyć na połowy nowych moteczków! (No dobra dobra!  Przyznaję się, że kilka nowych już jest...)

Narzutę oczywiście zgłaszam do akcji WZW.


Dane techniczne:
Materiał: resztki, głównie akrylowe, ale zdarzały się też mieszanki z wełną
Waga: 1200g
Szydełko: 5 mm
Wymiary: 115x200 cm
Czas wykonania: 3 tygodnie, co jest moim absolutnym rekordem :)

Na koniec mam jeszcze do Was ogromną prośbę! Znalazłam niedawno stronę z instrukcją, jak dziergac ściegiem francuskim prawym w okrążeniach bez efektu schodka i gdzieś mi umknęła... Macie na to może jakiś sposób? Jeśli tak, to podeslijcie proszę! Beatko Tobie od razu dziękuję, ale to nie to...


Pstro: bardzo dziękuję :)
Elu: miło mi, dziękuję
Małgosiu: Twoje prace są genialne! Szczególnie testowe zwierzaki! No rewelacja :)
Justyno: dziękuję za słowa uznania. A resztki to niestety chyba zmora każdej dziewiarki :) nie za bardzo jest co z nich zrobić, a wyrzucić szkoda...
Beatko: cieszą mnie Twoje słowa, ale widziałam ze nie tylko mi przysporzyła bólu głowy :)
Kasiu: dziękuję ślicznie
Asiu: jak widzisz, szybko z narzutą poszło, pomimo upałów. Aż jestem z siebie dumna :)
Doroto: wspólny sweter zrobiony! Następny wpis będzie właśnie o nim.
Basiu: miałaś rację z kocykami, a raczej kocem :) A akcja WZW jest niesamowita, sama poza "normalnymi" projektami, cały czas myślę, co można by wydłubać z zapasów.
Renato: jak widzisz, poszłam w dużą formę :) resztki ze zdjęcia praktycznie wykorzystane, została tylko czerwień, bo mi nie pasowała
Marto: testowe sweterki wyszły Wam ślicznie, ale ja osobiście nie mogę doczekać się testu Flory. A wspólny sweter będzie w kolejnym poście
Danusiu: już teraz upały mi nie straszne, bo właśnie zabieram się za bawełnę z bambusem :)

10 komentarzy:

  1. Koc wspaniale się prezentuje - jest cudowny. Nie dziwię się, ze został przygarnięty z radością.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczny koc ! Piękny resztkowiec - cudne kolory :-)
    Podoba mi się :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ten koc!! Chyba podsunęłaś mi pomysł na moje zalegające resztki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super:) To czekamy na kolejne kocyki:) A co kupiłaś za moteczki?? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny!!! Ależ masz tempo! Bardzo podoba mi się zestawianie kolorów, nie dziwie się, że nowa właścicielka jest zadowolona. Ciepło pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! Piękne tempo dziergania. Narzutka wyszła cudownie! Bardzo mi się podoba :) I pięknie dopasowałaś kolorki.
    Co do zapytania - czy przypadkiem Monia z CreativeParuparo nie wspominała o dzierganiu francuzem bez schodków. Hm... tak mi się wydaję...
    Pozdrowionka i uściski! Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny koc. Bardzo efektownie te zygzaki wyglądają; aż by się chciało coś podobnego wydziergać.
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny projekt. Na pewno"ogrzeje" wszystko dookoła.W dodatku wyrobiłaś zapasy, a to daje satysfakcję. Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Koc jest piękny podziwiam za cierpliwość.

    OdpowiedzUsuń