poniedziałek, 22 lutego 2016

Czerwony berecik dla małej damy

Dzisiaj pokazuję mały przerywnik w dwóch dużych projektach, które mam obecnie na tapecie... Czerwony berecik zrobiony na specjalne życzenie przyjaciółki naszego Synia. Sama własnoręcznie przegrzebała moje zapasy i wybrała ognistą czerwień.


Czapka-beret ma taki sam wzór, jak ta pokazywana tutaj. Czerwona jednak jest grubsza, ponieważ przerabiałam ją podwójną nitką - stąd też inne druty. Ściągacz robiłam na drutach nr 3,5 mm, wzór ażurowy na drutach nr 4,5 mm.


Czapka uszczupliła odrobinę moje zapasy, które zalegają w domu wszędzie i w ogromnych ilościach. Zaczęłam robić z Dory, ale zabrakło... Część gładką, w której gubiłam oczka, zrobiłam z Kotka. Tym sposobem zniknęło mi z pudełka 95 g włóczki :)


Czapkę zgłaszam więc do akcji WZW - Wykorzystanie Zalegających Włóczek. Niedługo będą kolejne odsłony "wyrabiania resztek".


Asiu: już nie mogę się doczekać kolejnej wspólnej robótkowej soboty. A ja próbki jeszcze nie mam, ale kupiłam włóczkę cudowną :)
Gabrysiu: zdecydowanie się z Tobą zgadzam. Takie wsparcie w dzierganiu dają tylko Dziewiarki :)
Justyno: Oj czasu brakuje niestety i mnie... Doba mogłaby jednak mieć kilka godzin na dziergania więcej...
Doroto: zamierzam zdecydowanie częściej się z Wami widywać
Reniu: ja się wybieram :) Już nie mogę się doczekać
Marto: Oj było super to mało powiedziane. Było rewelacyjnie!
Zręcznie ręce: tak... Ja też Dziewczynom zazdrościłam i dlatego postanowiłam do nich dołączyć :)

niedziela, 7 lutego 2016

Spotkanie robótkowe w Rzeszowie

Tydzień temu w sobotę w Rzeszowie odbyło się kolejne już spotkanie Dziewiarek Podkarpacia. I to rocznicowe. Co miesiąc czytałam relacje z tych spotkań i niewiele myśląc, zabraliśmy się na wycieczkę :) Co prawda ja jestem Dziewiarką akurat trzech sąsiadujących województw (z racji zamieszkania, pochodzenia i różnych historii rodzinnych), ale co tam! Takim "włóczykijom" jak my drobne 160 km nie straszne.

I udało się spotkać z Dziewczynami i jestem z tego powodu przeszczęśliwa. I tak mocno naładowana pozytywną energią i powerem do dziergania, że aż mi samej trudno w to uwierzyć.

Same zobaczcie jaka jestem uradowana!!! :)


Już minął tydzień a ja jestem ciągle pod wrażeniem spotkania. Pełniejsze relacje możecie zobaczyć na blogach Asi Mijające Chwile 2 oraz Justynki Zielony Kamyk.

Była też Dorota, Renia, Gosia i bardzo dużo dziewczyn, których nie znałam z blogosfery. I bardzo się cieszę Dziewczyny, że Was poznałam na żywo i dziękuję za takie cudowne przyjęcie!

Ja osobiście nie mogę doczekać się już kolejnego spotkania!


Anka: Bardzo dziękuję :)
Kasiu: Tak, tak... Użytkuję go kiedy tylko mogę.
Marto: Dziękuję :) Powstawał na bieżąco, więc jestem z niego tym bardziej dumna.
Wiolu: Od dawna podziwiam Twoje projekty, więc bardzo mnie cieszy, że Ci się podoba.
Anette: Oj tak! Nawet zamierzam takie kupić :) Dobra podpowiedź.
Olu: Pięknie dziękuję :)
Ewo: Bardzo mi miło :) Lejesz miód na moje serce :)
Gabrysiu: Oj, niezmiernie mi miło. Tym bardziej, że pierwszy raz tak na prawdę improwizowałam :)
Kuferek Art: Bardzo dziękuję za tak miłe słowa. Twoje prace są wyjątkowe i niezwykle starannie wykonane.
Jadwigo: Dziękuję ślicznie :)
Reniu: Dziękuję :) Ty też ostatnio prezentowałaś się znakomicie w swoim sweterku :)
Gabi: Dziękuję bardzo :) Twój blog też mi się bardzo podoba i cieszę się, że mnie znalazłaś. Dobrze jest mieć dziergadełkową bratnią duszę :)