niedziela, 29 stycznia 2017

Szydełkowe sowy - moje styczniowe WZW

To tak do końca nie jest, że to są styczniowe sowy... przyznaję się :) Szydełkowe sowy, sówki i sóweczki powstawały leniwie od września i mają różne domy oraz różne przeznaczenie.

Część to Sówki Przytulaski




Jedna to Sowa Podróżniczka - towarzyszy Połówkowi


Zdecydowana większość zaś, to Sowy Mądre Głowy, które pomagają Moim Dzielnym Pierwszoklasistom w szkole - przecież wiadomo, że w szkole pierwsze dni są ciężkie, a dużo łatwiej jest, jak się ma takiego przyjaciela w tornistrze :) Pod pojęciem "Moich Dzielnych Pierwszoklasistów" ukrywa się nasz Junior i córka przyjaciółki, którzy od kilku lat są nierozłączni... ona go kocha, on ucieka, razem kłócą się jak dorośli... ale jeśli jedno widzi krzywdę drugiego, to murem za sobą stoją! Ot życie!


Jest też moja Sowa Kluczykowa, która jeździ ze mną. Odkryłam też pewnego dnia jej drugie przeznaczenie - jest świetnym uspokajaczem :) Można ugniatać, ile sil w rękach, a ona dalej tak wdzięcznie patrzy...


W sowim temacie, to by było na tyle. Powstało ich więcej, ale niektóre od razu wyfruwały do nowych właścicieli nie dając nawet możliwości zrobienia zdjęcia.

Jeszcze tylko taka szybka migawka z tego, co mi się dostało od Bafpolu. Na 3 już mam pomysły... szybciutko kończę, co tam mam rozgrzebane i biorę się do roboty :)



Ten wpis oczywiście zgłaszam do akcji WZW u Asi i Justynki. Miło tak pozbyć się resztek, które zalegają już od kilku lat... chociaż do ideału ciągle jeszcze daleko :)

Dorotko: dziękuję za mile słowa. Model czuje się lepiej niż świetnie, nawet w domu swetra z siebie nie ściąga. A na spotkanie postaram się sweter przywieźć
Asiu: tak, wiem że Adi już duży ale jakoś tak to jest, że jak na niego patrzę, to dalej widzę takiego maluszka, który to wędrował ze mną do przedszkola... Dopiero jak popatrzę np. na Twoją Jadzię, to wiem, że i mój jest już taki duży...
Korespondentko: dziękuję :) tak, guziki się udały, szczególnie, że to głównie moje lenistwo sprawiło, ze do samego końca nie wiedziałam, jakie będzie zapięcie. Trzeba się było jakoś ratować
Reniu: no właśnie nie wiem... Pamiętam, że nasz "razemrobiony" sweter Dorota robiła z cieniowanej Grety i też był super, bo go przymierzałam.Ale u mnie na grubszych drutach dziury wychodziły, bo ja bardzo luźno dziergam. Może to kwestia koloru, czasem tak się zdarza
Iwono: i ja dziękuję za szybką przesyłkę i miłe słowa. Kolor świetny, kiedyś słyszałam, ze ponoć lepiej się ubierać w taki głęboki granat, niż w czerń. Ponoć też wyszczupla, a wygląda zdecydowanie korzystniej
Ciaparo: bardzo dziękuję :)
Basiu: miło mi, rzeczywiście Top Model...
Reniu: tak, pasja dalej trwa! :)
Beatko: tak, tak - przywiozę książki. W tym miesiącu powaliła mnie grypa...
Ewo: ślicznie dziękuję
Elli: bardzo mi miło :)
Danusiu: mamusia się starała, żeby sweterek wyszedł, a Synuś starał się go prezentować odpowiednio
Kasiu: cieszę się, że sweter tak wyszedł. W zasadzie nie do końca byłam zadowolona z niego, ale ostatecznie przekonały mnie guziki i zachwyt Młodego :)


8 komentarzy:

  1. Urocze sówki i super zakupy:-) Ja swoje zakupy skrupulatnie chowam do pudeł i przerabiam starocie... chyba coś ze mną nie tak;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, druty będą gorące jak zaczniesz przerabiać te moteczki.Zainteresowały mnie te w worku z lewej strony, jaki to kolor i skład?
    Sówki są urocze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale śliczne te Twoje sowy! A ja zgubiłam jeden z projektów w ramach akcji... No trudno. Ale też mam coś do pokazania w tym miesiącu, z czego jestem bardzo zadowolona :) Ulu - to są włóczki na kolejne projekty? Ależ jestem ich ciekawa!
    Pozdrawiam Cię serdecznie!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne sówki! Wprawdzie to nie mój light motive (bo mój to koty ;-) ),ale podobają mi się wyjątkowo. A włóczek taki zapas jak u Asi! Zazdraszczam ;-).

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie sóweczki! Takie milusie umilaczki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy wyrobienie włóczkowych zapasów jest w ogóle możliwe? Świetnie sobie radzisz z pozbywaniem się nadwyżek włóczkowych, podziwiam za dzierganie tych uroczych sowich maleństw:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie malenstwa.Sliczne sowki.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Sówki to jeden z moich ulubionych motywów. Jestem ciekawa co powstanie z włóczki :)

    OdpowiedzUsuń