środa, 19 kwietnia 2017

Pierwsze butki dla Młodszego

Niektórzy na fejsbuku już zauważyli, że powoli zaczęłam przygotowania do przyjścia na świat Naszego Syna Młodszego. Coś tam już wydziergałam, masa projektów jeszcze w głowie :) Oczywiście wszystko musi być najpierw zaakceptowane przez Syna Starszego - o wszystko też prosi podwójnie w wersji większej!!! Nie na wszystko się zgadzam, np. dzisiejsze buciki, ale jeden podwójny projekt w wersji maxi i mini jest już w trakcie... No! Ale o tym dopiero jak skończę. Dzisiaj szydełkowe buciki, które dopisuję do akcji WZW (Wykorzystanie Zalegających Włóczek) - kwietniowe prace umieszczamy u Justynki - klik.


Ten model powstał z filmiku na Youtubie, jest ich tam od groma i chyba jeszcze jakieś inne wypróbuję. Te są świetne - już nie mogę się doczekać, aż Mały będzie je miał na nóżkach :)


Butki są zrobione z bawełny z odzysku - jakiś czas temu dostałam od Doroty - klik ogromną siatkę sweterków zrobionych ze 100% bawełny. Po spruciu miały z nich powstać, o ile dobrze pamiętam dywaniki do łazienki i szydełkowe torby, ale jak widać plany się zmieniają :) Swetry leżały dosyć długo i w końcu doczekały się! Już chyba 6 sprułam - powoli nad garnkiem z gotującą się wodą przewijam motki i dziergam, dziergam, dziergam...


Można się więc spodziewać, że najbliższe miesiące, to będzie prawdziwe zatrzęsienie wpisów WZW!

PS.
Wybaczcie marną jakość zdjęć, ale pogoda za oknem obecnie jest jaka jest - zimno, ciemno, buro i ponuro :)



Marto: właśnie o to chodziło :) Teraz serwetka ozdabia stół w salonie. A swetra na pewno nie spruję, bo kilka razy musiałam delikatnie kilka rzędów spruć i to był koszmar! Jednak moher to moher.
Gabi: akcja WZW jest genialna. Motywuje do wyzbywania się resztek i za każdym razem satysfakcja jest ogromna!
Danusiu: teraz sobie przypominam, że z tego zielonego kordonka miałam robić taką znaną w sieci serwetkę z choinek na Boże Narodzenie! Cóż... co się odwlecze...
Anka: dziękuję bardzo!
Basiu: poczułam trochę wiosny dzięki tej zieleni, to prawda :) A takie "otwarte swetry" są super!
Renato: Sama się zastanawiam, jak to będzie z użytkowaniem... Cóż, pożyjemy zobaczymy
Beato: dzięki  :)
Stara Kobieto: bardzo mi miło, dziękuję
Pstro: Hahaha! Ja i minimalizm!!! Nierealne - jestem typem zbieracza, a mój Połówek to chyba połknął ze trzech zbieraczy :)


14 komentarzy:

  1. Śliczne buciki :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Już chwaliłam, ale pochwalę ponownie, bo przesłodkie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaaakie słodziaki! Śliczne są. Gratuluję talentu i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te maleńkie trampeczki, mam nadzieję, że kiedyś też uda mi się takie cudo wyszydełkować:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super trampki i na dodatekranie akcja WZW. Brawo

    OdpowiedzUsuń
  6. Super trampki i na dodatekranie akcja WZW. Brawo

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczne!Bardzo męskie, świetnie się będą prezentowały na fikających nóżkach wystających z wózeczka. Pozdrawiam pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajne te trampki :) Aż żałuję, że nie mam w okolicy takiego malucha , bo też bym chętnie coś takiego zrobiła :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trampczaki Słodziaki:):):) Podziwiam, bo chyba nie miałabym cierpliwości to takich drobiazgów:):)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przesliczne trampki jestem zauroczona.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne słodziaki - powodzenia !

    OdpowiedzUsuń