piątek, 7 kwietnia 2017

Resztkowa serwetka w ramach akcji WZW

Dwa lata temu (a może trzy...) w przypływie zapału do szydełkowych serwet, zachciało mi się jedną wydziergać. Zachciało mi się, ponieważ takowej nie posiadam. Znalazłam odpowiedni wzór, kupiłam moteczek kordonka i zaczęłam dziergać i oczywiście wyszło jak zwykle... Kordonek się skończył, serwetkę odłożyłam na bok, po jakimś czasie zapomniałam, z czego dziergałam i klops :) I tak przeleżał ten UFO-k dwa (czy trzy?) lata całkiem zapomniany i odnalazł się w zeszłym tygodniu przy okazji szukania motków na kolejny projekt.

I jak zobaczyłam to biedne "coś", pomyślałam, że przecież nie mamy serwetki do koszyczka! Dlaczego jej nie mamy, też nie wiem, ale coś pamiętam, że rok temu miałam problem :) No to znalazły się zielone resztki i dorobiłam obwódkę.


Jasny zielony kordonek też się skończył (z czego jestem bardzo zadowolona!), więc jeszcze ciemny zielony się załapał na dwa ostatnie okrążenia.


Szału nie ma :) Ale za to w koszyczku ze święconką myślę, że będzie się dobrze prezentować.

Serwetkę zgłaszam do akcji WZW. W planach mam jeszcze 2 projekty "resztkowe" - niewiele ubywa, ale zawsze to coś!

P.S. Zapomniałam ostatnio zamieścić zdjęcia mojego swetra wymyślonego w ramach testów dla Bafpolu (klik). Myślałam, że się nie polubimy, ale jest wręcz przeciwnie - uwielbiam go! Jest ze świetnej włóczki (Alize Alpaca Royal) i nosi się doskonale :)



Asiu: dziękuję bardzo, rzeczywiście w ciąży bardzo dobrze mi się funkcjonuje... :)
Reniu: polubiłam się ostatnio z czerwienią!
Eve: cały urok w szerokości tego swetra! Jednak ten rozmiar dla mnie jest dodatkowo za długi. Niestety
Renato: bardzo dziękuję! Maluch zdrowo rośnie (a ja z nim!), a Twoje pozszywane kwadraty to mistrzostwo świata!
Reni: dziękuję!! :)
Basiu: bardzo mi miło
Gabi: hahaha! Tak... na to nie wpadłam - zestaw dziergano-targany!
Doroto: tak :) korzystam z uroków życia póki mogę :)
Danusiu: i ja tak myślę - projekt jest bardzo unikatowy
Justyno: wdzianko moim zdaniem twarzowe w ogóle i uniwersalne - do spódnic, spodni, sukienek
Marto: no w końcu ktoś mi to powiedział (napisał) prosto w twarz! To jest zdecydowanie nie mój rozmiar
Beatko: ach :) dziękuję :)))))

12 komentarzy:

  1. Idealna do koszyczka, trafiłaś w odpowiedni czas z ukończeniem serwetki. Przez to zielone wykończenie jest ciekawsza i oryginalna.
    No, to może byłby to mój rozmiar? Pomyśl, bo szkoda pruć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna wersja do świętego koszyczka i przy tym wymiotła nieco zalegających resztek z koszyczka wełenkowego. W czerwonym kardiganie wyglądasz promiennie, bardzo ładny! Pozdrawiam wiosennie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna serwetka do koszyczka. Zieleń pięknie wpisuje się w świąteczną aurę.
    Kardiganów nigdy dość.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudna serwetka a sweter pasuje bardzo. Śliczny jest.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z serwetką trafiłaś idealnie bo żółte kurczaczki będą świetnie pasowały:) A sweter w moim ulubionym stylu:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Serwetka resztkowa jak marzenie. Przypomniała mi ona czasy, gdy będąc nastolatką dziergałam takie. Fajnie, że zamieściłaś dodatkowe zdjęcia swetra. Zastanawiałam się jak ta włóczka sprawuje się w użytkowaniu. Ta którą mam w domu, w odcieniu szarości, wygląda na taką która będzie się mocno mechacić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Do koszyczka - świetna!
    Sweter uniwersalny, więc wierzę, że do polubienia :-). Fajowy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzisz? Wszystko na swoje dobre strony ;-) Pokonczyly Ci się materiały i zobacz jaka super serwetka Ci wyszła :') Wyglądasz super <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzisz to krok do minimalizmu, brawo!

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzisz to krok do minimalizmu, brawo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pokombinowałaś i wyszła bardzo ładna serwetka

    OdpowiedzUsuń
  12. Sweterek cudny, serwetka też !

    OdpowiedzUsuń